Zamiast ścigać przestępców w mundurach, woli udawać, że nie widzi twardych dowodów. Zastępca Prokuratora Rejonowego w Kluczborku, Marcin Pękacki, właśnie wydał decyzję, która kompromituje wymiar sprawiedliwości. Zza biurka, bez sprawdzenia obiektywnych dowodów z nagrań, odmówił śledztwa w sprawie fałszowania policyjnych notatek i stosowania tortur psychicznych przez brzeskich funkcjonariuszy. Układ opolsko-brzeski znalazł sobie obrońcę w sąsiednim powiecie.
Kiedy wydawało się, że patologia w opolskich organach ścigania sięgnęła dna, do akcji wkroczyła Prokuratura Rejonowa w Kluczborku (sygn. akt 4338-0.Ds.1077.2026). Zaskarżone przez Krzysztofa S. postanowienie prokuratora Marcina Pękackiego to dokument hańby, który legalizuje kłamstwo w dokumentach państwowych i bezprawne użycie siły.
Legalizacja policyjnych kłamstw
Prokurator Pękacki arbitralnie uznał, że fałszowanie przebiegu policyjnego rozpytania i wpisywanie do urzędowej notatki słów, które nigdy nie padły, „nie zawiera znamion czynu zabronionego”. Zignorował twardy dowód w postaci nagrania audio z 8 kwietnia 2024 roku, obnażającego działania asp. Krancik. Oparł się wyłącznie na słowach samych oskarżonych policjantów z Brzegu.
To oznacza de facto, że według kluczborskiej prokuratury, funkcjonariusze mają pełne prawo łamać prawo (art. 174 k.p.k. i art. 271 § 1 k.k.) i wymyślać zeznania na potrzeby z góry ukartowanych spraw przeciwko Waldemarowi S.
Zignorowane tortury i kajdanki na prywatnej posesji
Decyzja o odmowie śledztwa obejmuje również brutalne zdarzenia z 17 grudnia 2025 roku na prywatnej posesji w K******h. Skucie kajdankami bezbronnych obywateli (********. i *******.), bezprawne pozbawienie ich wolności, groźby („będzie źle”, jeśli nie podpiszą dokumentów) i psychiczne znęcanie się nad rzekomo chorą osobą, prokurator zbył „brakiem dostatecznych danych”. Zrobił to bez dogłębnego przesłuchania pokrzywdzonych.
Cel tych policyjnych działań był jeden: zablokowanie stawiennictwa pokrzywdzonych w Prokuraturze w Prudniku, która prowadziła niewygodne dla układu śledztwo.
Prokuratura Krajowa wkracza do gry
Prokurator Pękacki, odmawiając wszczęcia śledztwa i chroniąc zorganizowaną grupę przestępczą w mundurach, popełnił fatalny błąd. Zignorował fakt, że inna prokuratura (w Opolu) już wcześniej dostrzegła w tych samych działaniach twarde podstawy do śledztwa (sygn. 4341-1.Ds.678.2024).
Tuszowanie tych przestępstw nie ujdzie mu na sucho. Oficjalne zażalenie i obszerne zawiadomienie o niedopełnieniu obowiązków i poplecznictwie (art. 231 i 239 k.k.) przez Zastępcę Prokuratora Rejonowego w Kluczborku trafia właśnie na biurko Rzecznika Dyscyplinarnego oraz do Wydziału Spraw Wewnętrznych Prokuratury Krajowej.
Parasol ochronny nad brzeskim układem właśnie zaczyna przeciekać, a pan Pękacki dołączył do listy osób, które będą musiały się z tego gęsto tłumaczyć.
⬇️ DOWODY W SPRAWIE: ZOBACZ DOKUMENTY ⬇️
Poniżej w galerii udostępniamy pełne zażalenie na skandaliczne postanowienie o odmowie wszczęcia śledztwa, które zostało oficjalnie skierowane do Sądu Rejonowego w Kluczborku. Zobaczcie sami, jak czarno na białym punktujemy urzędnicze tuszowanie przestępstw i pociągamy ich do odpowiedzialności.



Dodaj komentarz